GŁOS KLIENTA: Jak ubezpieczyciel przywiązuje klientów

Kończyło mi się ubezpieczenie samochodu. Mój ubezpieczyciel (PZU), z którego jestem bardzo zadowolona, zaproponował mi stawkę nie do przyjęcia. Dość powiedzieć, że przeciętna stawka u konkurencji jest co najmniej 40% niższa.

Z żalem więc zaczęłam szukać nowej oferty. Znalazłam pełny pakiet za 1800 zł (zamiast za 3200) – w ofercie direct. Wypełniłam formularze, wpisałam przysługującą mi 60% zniżkę i dla świętego spokoju zadzwoniłam na infolinię sprawdzić, czy wszystko dobrze załatwiłam.

Miły Pan na infolinii poprosił mnie o zgodę sprawdzenia mojej historii ubezpieczeń i szkód w Ośrodku Informacji Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. I tu zaczęły się schody. Okazało się, że według danych w UFG, nie mam 5 pełnych lat bez spowodowania szkody komunikacyjnej.

Co:

a/ według mnie jest nieprawdą

b/oznacza, że nie przysługują mi zniżki.

Zniżki ubezpieczycieli a regres

Dzwonię więc do PZU (znowu rzeczowa komunikacja) z prośbą o wydruk mojej historii. A na wydruku jak wół : 2 wypłaty za szkody w 2012 roku. Wszystko się zgadza, były szkody, lecz nie z mojej winy. Miałam takiego pecha, że ktoś mi wjechał w tył, odebrałam samochód z warsztatu i za tydzień…znowu ktoś mi wjechał w tył auta.

W takich sytuacjach, by szybko naprawić szkodę, stosuje się regres ubezpieczeniowy. Regres to roszczenie zwrotne przysługujące zakładowi ubezpieczeń na podstawie subrogacji wobec sprawcy szkody.

Potem ubezpieczyciel ściąga pieniądze z ubezpieczenia sprawcy. Ponieważ to nie była moja wina, dalej przysługuje mi 60% zniżka w PZU, ale inni ubezpieczyciele tego nie wiedzą i nie mają jak tego sprawdzić. Dlaczego?

Niestety do UFG idzie informacja o fakcie wypłaty odszkodowania z danej polisy, a nie o tym, kto jest sprawcą. To powoduje. że inni ubezpieczyciele widzą również szkody spowodowane nie z winy ubezpieczonego i nie chcą przyznać zniżek. Co ma zrobić klient? Zwykle zostaje ze „starym „ubezpieczycielem”.

Jak się zabiezpieczyć?

Nie dałam za wygraną, poprosiłam o oficjalne pismo z PZU potwierdzające, że szkody zostały spłacone w wyniku postepowania regresowego. Na wszelki wypadek, gdyby nowy ubezpieczyciel nie wierzył na słowo w moje zniżki. Na szczęście uwierzył, a ja mam potwierdzenie.

Szkoda tylko, że w takiej sytuacji nie obowiązuje zasada „domniemania niewinności”, czyli w praktyce na nas spoczywa obowiązek udowodnienia, że przysługują nam zniżki.

fullsizeoutput_d81

**

Wszystkie treści zawarte w części GŁOS KLIENTA są mojego autorstwa i reprezentują moje osobiste doświadczenia  z markami.



Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

zamknij