Weekend na Śniardwach, co robić w czasie flauty?

Wiosna, 2012. Sezon co prawda został rozpoczęty miesiąc temu, ale dopiero teraz zaliczyliśmy pełny weekend na wodzie. Ostatni majowy weekend tylko w piątek był wystarczająco wietrzny na dobre żeglowanie. A jak to  na Bełdanach bywa, do połowy jeziora mamy zawsze w mordę, a od połowy w rufę..

…..Niestety tym razem było tylko w mordę, więc umęczeni szkwałami  po kilku godzinach żeglowania w poprzek jeziora wylądowaliśmy pod wieczór na wyspie pod Wierzbą.

Na miejscu czekały już zaprzyjaźnione jachty z  welcome drink i z kolacją. Szkoda, ze było już ciemno, więc zdjęć nie było. Ale za to rano zaczęła się dwudniowa uczta. Tym razem honory Pana domu pełnił nasz kolega – świeżo upieczony armator – który z powodzeniem próbował wszystkich funkcjonalności kambuzu racząc nas wspaniałymi posiłkami przez cały weekend.

A  okoliczności przyrody były sprzyjające, bo..wiatru już nie było. Dlatego spokojnie mogliśmy się oddać  rozkoszom podniebienia..

Sobotnie śniadanie: kawa po włosku, jajecznica, twarożek, deska serów, sałatka jarzynowa, jajka na twardo, pomidory, kawa z mlekiem..

Sobotni obiad: gołąbki w sosie pomidorowym i butelka pysznego winka

Kolacja: pieczona kaszanka z cebulą, wędliny, deska francuskich serów, sałatka, wędliny, pasztety… i obowiązkowo butelka zmrożonej wódeczki i dla chętnych….. lód do drinków

A na deser… cygaro ;-) )

Efekt? DWA KILOGRAMY DO PRZODU!

PS. Jak sie robi lód na jachcie?

dzień wcześniej wkładam  termos (ja używam firmy Tatonka) do zamrażarki. Jak się zmrozi, wkładam do środka lód i gotowe. Termos trzyma zimno przez dwa dni. Na weekend wystarczy.



Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

zamknij